jak zabić nudę?
witam wszystkich w kolejnym przynudzaniu z serii: butthead'a wywody o scenie crackerskiej [to my mamy coś takiego? :]. w dzisiejszym artykule postanowiłem poruszyć temat nudy, oczywiście nie takiej zwyczajnej, ale tej scenowej. po tym jak w poprzednim tac'u wyskoczyłem z textem, że polskie grupy nie robią nic poza powielaniem schematów, od razu pojawiły się liczne reakcje w stylu: 'to co mają robić ? pornole strzelać ?' [hi ole$ :]... jako człowiek odważny postanowiłem wyjść stawianym mi pytaniom na przeciw, czego dowodem niech będzie poniższy text...
aby od razu rozwiać wątpliwości ole$'ia, powiem że robienie pornoli nie jest imfo najlepszym sposobem spędzania czasu dla crackerów :] kinematografia pornograficzna zaszła już w obecnym momencie tak daleko, że naprawdę ciężko byłoby nadać temu tematowi powiew świeżości.. aczkolwiek jeśli ktoś ma takie aspiracje, to nie widzę problemu... humm.. ale zdaje się, że odbiegłem lekko od tematu :] a więc skoro nie pornole to co ? no chociażby można od czasu do do czasu walnąć jakieś malutkie cracktro. ostatnie zostało w polsce spłodzone taki kawał czasu temu, że młodszym czytelnikom trzeba by pewnie wyjaśniać cóż to takiego jest ;] no bo tak.. crackpl dodawało kiedyś do swoich prodków interko, zrobione bodajże przez et13 [greetz!], psychedryna zrobił jedno dla aaocg , kilka rzeczy spłodził również turbofr0g [też greetz!] - między innymi introski to różniastych crack-magów... i.. hmm.. to by chyba było na tyle w tym temacie. niestety, jak to mawia staropolskie przysłowie jedna żaba wiosny nie czyni, choćby nie wiem jak zapracowana =} ogólnie wydaje mi się, że warto by czymś urozmaicać od czasu do czasu swoje produkcje... looknijcie sobie dla przykładu na loaderka smoly do supełka. niby nic, ale jak zajebiście wygląda i jaka miła odmiana od szarości cracku codziennego :] oczywiście takie bajerki znacznie zwiększają rozmiar produkcji, dlatego też nie nadają się aby były stosowane przy każdej okazji. ale od czasu do czasu to naprawdę nie zaszkodzi... pamiętajcie, że cracki, keygeny, seriale - to wszystko przemija i nikt nie zwraca na nie większej uwagi, ale jakieś zajebiste interko może zostać w pamięci na długo... just think about it!
kolejna sprawa, to tworzenie różnego rodzaju baz numerów seryjnych, keygenów, cracków etc. kiedyś było tego od groma... x-cracker, lonewolf, cracks&keygens, shareware cracker i coś tam chyba jeszcze... a co z tego zostało ? profit odszedł ze sceny, ole$ projekt porzucił. imagi podobno pracuje nad nową wersją ale to już prawie rok przerwy od ostatniej aktualizacji. w obecnej chwili wygląda na to, że nie mamy już teraz żadnego polskiego następcy oscara. to strasznie dziwne, jest przecież tyle ekip, które sporo produkują... a co to za problem zebrać cały stuff swojej grupy, ładnie to oprawić i zdobywać uznanie?? sprawa wygląda tutaj podobnie jak z introsami, mianowicie małe prodki dosyć szybko przemijają, ale jeśli złączy się je w jedną całość to już znaczą dużo więcej! ale cóż, moda przeminęła i teraz wszyscy wolą siedzieć na irc - bo to przecież takie fajne =] szkoda, że nikt do tej pory nie wpadł na pomysł zrobienia np. jakiejś bazy z wbudowanymi keygenami, jak Angus wydawany niegdyś przez grupkę CiA ... tu też zostawiam was sam na sam z myślami :]
innym sposobem na rozwianie szarości scenowego żywota jest tworzenie magów... magazynów dyskowych, zinów, e-magów - jak zwał, tak zwał, jeden kij =] tu coś się akurat zaczęło ruszać. już nawet pomijam mojego tAC'a, który to w sumie trzeci numerek zalicza w tym roku [tak, tak.. wiem, że wielu z was trzy numerki to zalicza w jeden dzień ;], ale... wydało swojego e-maga underpl , coś się również słyszy ostatnio o powstawaniu kolejnego poisona, czyli nawet nieźle jak na ogólną niemoc twórczą... magów jest sporo, ale czegoś mi tu brakuje... zaraz, zaraz... aha! już wiem, przecież my nie mamy żadnych writerów! to znaczy jest oczywiście sporo koleżków, którzy piszą jakieś tutoriale... i fajnie, to one przecież podnoszą poziom, kształcą następców obecnego pokolenia craxorów etc. ale bądźmy szczerzy, jeśli na dziesięć tutorów coś nowego zawiera chociaż jeden to już jest sukces. a cała reszta? czy ktoś to w ogóle jeszcze czyta? skoro miało być szczerze to odpowiem: NiE!! wszyscy zlewają takie texty, bo ile razy można pisać o tym samym... imfo czasy epokowej roli tutów już bezpowrotnie przeminęły, teraz gdy kadra jest już wyszkolona warto by chyba zacząć pisać coś o scenie, która niby istnieje... tymczasem artykularzy, którzy poruszają bardziej ogólne tematy można policzyć na palcach... chyba akurat po jednym by wyszło na każdego maga :] to jak to jest, już assembler tak wam mózgi wyżarł, że nie potraficie sklecić ze sobą kilku słów? tylko zera i jedynki do was trafiają? =] ale chwila, przecież na #crackpl porozumiewacie się po polskiemu... czyli jedno, dwa zdania to jeszcze spoko się uda napisać, ale żeby już ze 4-5 kb zwartego textu to nie bardzo... hmmm... a może przemyśleń żadnych nie ma? to jak to jest z tą sceną, skoro niby ona jest, ale nic o niej nie można powiedzieć...
jak dla mnie to w polsce jakoś brakuje klimatu, żeby się posłużyć takim wyświechtanym słowem, na istnienie sceny crackerskiej. same rozwiązywanie kolejnych zabezpieczeń jeszcze go nie gwarantuje, trzeba coś tworzyć, czymś urozmaicać swoje życie. pewnie niektórzy powiedzą, że się starzeję i zbyt dużo mi wody do mózgu dopływa, ale sorka... jeśli na newsy ctrl-d przychodzą dwie wiadomości na miesiąc to coś tu jest nie tak. kiedyś było dupnie, ale przynajmniej coś się działo... było o czym newsy słać, scena czymś żyła... a teraz ? teraz to już tylko czuć stęchliznę :[ do tego nudne stają się już mody na scenie... wszystko wydaje się być takie wtórne, za mało jest chyba nowych pomysłów.. ludzie zamiast robić coś czego inni nie robią wolą się powtarzać... i dlatego tak to jest, że jak kiedyś był boom na bazy seriali to ich było za dużo, a teraz nie ma nic... takie same boomy koniunkturalne występują również z e-magami i innym stuffem... o ile jeszcze się kopiuje dobre wzorce to nawet nie jest tak źle, ale jak wszyscy hołdują modzie na bycie idle [bo to niby oznaka starszyzny =] to nie jest już za ciekawie... przesłanie tego textu może być tylko jedno: róbcie coś, trzymajcie ducha sceny przy życiu... a w zasadzie to zacznijcie go reanimować, póki jeszcze czynności życiowe do końca nie ustały. bo kiedyś może być za późno... no i róbcie cracktrosy, magi o scenie, polskie oskary etc. bozia wam na pewno w dzieciuchach wynagrodzi =}
butthead
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać