tacos 06h
trzy słowa od nowa.
jest słoneczny niedzielny poranek, właśnie spożyłem śniadanko i siedzę sobie przed dębowym biureczkiem w moim pięknym, wysprzątanym pokoiku. za oknem ćwierkają ptaszki, biegają sarenki, a dzieci się cieszą na bujaczkach... hmm?
blueh!! nie tak kurwa! wstałem sobie z samego rana o 14.00, chuj wie jaki dziś dzień tygodnia, łeb mnie tradycyjnie napierdala, ale co to kogo w ogóle obchodzi? grunt, że dziś jest ten dzień na który cała banda patałachów czekała od wielu miesięcy! niczym jebana majowa jutrzenka pojawia się [i nie powinien zniknąć w bliżej nieoczekiwanych okolicznościach, chyba że smola jednak dorzucił tego trojana =] na waszych monitorach kolejny tAC!! yeah! najlepsza majowa jutrzenka jaką mogliście sobie wyobrazić na przełomie lipca i sierpnia.
właśnie minęło coś koło trzech lat, odkąd zrodził się w mojej chorej mózgownicy pomysł na wydawanie maga i jak sobie pomyślę ile od tego czasu się pozmieniało to aż mi się robi nieswojo. tia, pewnie wszyscy już się zastanawiają jak tu dyskretnie zmienić artykuł do czytania, bo buttci0r znów ma fazę na zwierzenia :] ehm, w każdym razie wszystko jest teraz inne.. czasy, ludzie, scena, dlatego również tac musiał przejść poważną metamorfozę. no i przeszedł do kurwy nędzy [pip... note: wyciąć to! zamienić na: kurka wodna]. nowy engine jest jak widać zajebisty, tak jak zapowiadałem po lekkim wybadaniu gruntu w poprzednim numerze, smola zawziął się poważnie na koderowanie i wymodził to co widzicie. kolejna sprawa to texty, których ilość po raz pierwszy chyba nie pozwala na schrupanie wszystkiego między pierwszym a drugim daniem obiadu. jest full tutów, niektóre całkiem kopiące. dział scena to zajobek totalny, nigdy i nigdzie nie było tyle o crack-scenie więc czytajcie i się cieszcie. ogólnie mówiąc zaczęła się nowa era w dziejach crack-magów, a my przyjęliśmy rolę mesjaszów :}
muszę powiedzieć kilka słów o dwóch działach, które mogą wzbudzić lekkie kontrowersje. pierwszy z nich to BEGiNNERS, zawierający, jak sama nazwa wskazuje stuff dla początkujących. we wstępie do tego działu jest już wyjaśnione dlaczego on się pojawił, ja tylko powiem, że to nie był mój pomysł, więc proszę na mnie nie bluzgać za niekonsekwencję ;] druga sprawa do dział ROZWOLNiONKO NA RZADKO, zawierający texty różniaste, nie powiązane z głównym tematem maga. jedyne co mogę powiedzieć, to że działy te są i będą zawsze traktowane jedynie w kategoriach zapychaczo-marginalnych. nigdy nie zastawią nam głównej idei, dla której tAC powstał i istnieje od lat.
wraz z wydaniem tego issue, automatycznie zaczynają się prace nad kolejnym. ponieważ jasne jest, że nikomu się nie chce pisać do maga, który ma wyjść za pół roku, deadline kolejnego numeru ustawiamy wstępnie na przełom września/października. podsyłajcie texciochy, bo bez tego to nie robota. skoro postawiliśmy sobie poprzeczkę na całkiem przyzwoitej wysokości, to teraz musimy się do niej dostosować, a bez waszej pomocy na pewno się nie uda. tak więc supportujcie tAC'a!
oczywiście jak zwykle zachęcam do wszelkiego rodzaju reakcji z waszej strony. bluzgajcie na kod, bluzgajcie na texty, jak komuś coś padnie na mózg to może nawet coś pochwalić :] pamiętaj jednak, że za każdy text odpowiada tylko i wyłącznie jego AUTOR, którego poglądy nie muszą być wcale zbieżne z poglądami twórców magazynu.
ok, kończę bo znów jakiś patałach powie, że butthead leje wode. tak się przeraziłem tymi niedwuznacznymi sugestiami, że aż polazłem do lekarza. okazało się że jest całkiem spoko, nie leje żadnej wody, tylko czysty, zdrowy, oryginalny & źródlany mocz, z przepisową zawartością moczu w moczu. proszę to sobie zapamiętać i nie pieprzyć głupot następnym razem.
nie zapominajcie o naszej staropolskiej dewizie:
don't choose the rest, when you can read the best!
buttci0hr
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać