back to the roots, czyli scene report w starym stylu (2)
{cd cz1}
szare myszki dwie, a raczej jedna, tylko mi się od delirki w oczach dwoi.
HTBTeam. ja naprawdę nie mam pojęcia co wy chłopaki powinniście zrobić, żeby wreszcie was zaczęli szanować. no bo przecież się staracie, cracki podsyłacie, ba ostatnio nawet keygeny się zaczęły od was wysypywać, a tu wciąż brak szacunku ze strony półświadka. chyba kluczem do tej całej historii jest słaba reputacja ShAwN'a, który imo za wcześnie się zabrał za robienie grupki. chociaż trzeba mu oddać honor, że mimo to spoko sobie radził z werbowaniem ludzikof [większe problemy sprawia ich późniejsze utrzymanie], masz chłopie talent menadżerski :] ale wracając do rzeczy.. HTB to druga noga od kulawego stolika, jakim jest obecnie rp2k, która to odpowiada za dostarczanie masy pospolitego stuffu. można powiedzieć, że dzięki nim wzrasta pozycja AAoCG, które ma czym zarządzać i łatwiej się może wybijać na tle średniaków. oczywiście ten stan nie musi trwać wiecznie, jeżeli nie zabraknie chęci to może znajdą się też inne potrzebne atrybuty aby zarządzić. problem w tym, że aby tego dożyć może być potrzebny iście elfi wiek :] o ostatnich machinacjach niektórych ludzi powiązanych z htb nie chce mi się nawet pisać, bo tylko szkoda prądu.
afryka dzika, czyli krajowa egzotyka.
subvert. strasznie ciężko jest mówić o sobie, dlatego też dam na luz i przypomnę jedynie pierwsze prawo butthead'a [co? nie pamiętacie? przecież to w drugiej klasie jest przerabiane! lepiej zapamiętajcie, bo oblejecie kolejny egzamin na crackera]: ilość memberów w grupie jest wprost proporcjonalna do ilości znajdujących się w niej idiotów. howgh.
mbe [monkey brain eaters crew]. dlaczego egzotyka? bo dopiero zaczynają i jeszcze są dla mnie czymś nowym, czymś co chciałoby się dotknąć i pogłaskać, ehem.. ogólnie mówiąc mbe to kolejny okaz z kolekcji nowej grupy zakładanej przez człowieka z nikąd, jakim jest niewątpliwie igi [yeah, igi-pop rulz]. są na dobrej drodze do powtórzenia drogi krzyżowej htb, czyli do przejścia ze sfery dzikiej afryki na szarą myszę.. raczej wątpliwe aby był to awans, ale chłopaki mogą się jeszcze postarać, żeby było inaczej - wystarczy trochę świeżych pomysłów. nic więcej nie powiem, bo jak widać wszystko w powijakach.
LoC [Lords of Code]. ok, złamałem zakaz mieszania się w życie #crackin4newbies i wlazłem tam w poszukiwaniu sensacji. no i znalazłem oczekiwanych kosmitów, którzy przybrali postać kolejnej grupy z nazwą w modnym pozer-power-style. składa się toto z kilku newbiesów siedzących na wyżej wymienionym kanale. nic więcej o nich nie wiem, ale to już chyba wystarcza za wszelką rekomendację ;] być może mają jakiś zajebisty pomysł na działalność, ale jeśli, co bardziej prawdopodobne, go nie posiadają, to chciałbym tylko z tego miejsca zaapelować: ludzie dajcie sobie na wstrzymanie, litościi..
ci nas po nocach straszą.
CrackPL. co? to oni upadli? dopiero teraz? nic nie jest tak zajebiście medialne jak agonia i umieranie legendy.. nie załapałem się niestety na kennediego, luthera kinga ani stalina, ale teraz wreszcie mogłem sobie popatrzeć jak umiera crackpl. fajosko było, szkoda, że już koniec. jak to powiedział jeden człowieczek: crackpl działało przez cztery lata i do kurwy nędzy czas coś w końcu zmienić. mądrze gada, trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. [edito: hey butt, to już chyba też czas na ciebie?]
-/\- a tu jebniemy mały szlaczek, bo jest puste miejsce -\/-
AtomicCrk - o legendzie napisałem tylko siedem linijek, więc o ac nie mogę więcej ;] krótko mówiąc, ufolec przeszedł do undersów i po sprawie.
Gang - byli zawsze trochę z boku, na bakier trochę byli... a teraz chyba już na dobre ucichli.
CookieCrk - istnieją czy też nie to i tak, jak powiedział PiT^R, niczego nie zmienia.
nie podaję wyników chartsów, coz był zwykle bardzo duży rozrzut i w zasadzie nie stanowią one żadnej obiektywnej wartości. niemniej kolejność w notowaniu grup przedstawia się mniejwięcej tak jak to ująłem w powyższym spisie. tak jak wcześniej obiecywałem, była zlewka - chartsy pod dywan, nie chce wam się wypełniać to nie - nic na siłę. pamiątkowa tablica głosujących:
achi/underpl, bart/xtreeme, chendler/aaocg, creeper, cybult/aaocg, ged/aaocg, imaginative, jey/underpl, kavlax, klemik, leon, lunes, mansun/underpl, noir/aaocg, shield/underpl, ufcio/underpl, wily/htbteam, yakuz.
no i to tyle. być może kogoś pominąłem z działu 'afryka dzika', ale musicie mi wybaczyć - jestem ignorantem. a jeśli pominąłem kogoś z votersów to sorrrryyy, ale mam la burdello na twardym i mogło mi się zapodziać. jak coś to prosze dać znać, a w następnym numerze walne krótki text pochwalny i się wyrówna szkody moralne. of coz z radością przyjmę wszelkie bluzgi pod swoim adresem, tylko proszę walić z nimi bezpośrednio do mnie. no chyba, że komuś brakuje jąder w mosznie to wtedy wybaczam. [edito: blueff, a taka ładna końcówka textu się zapowiadała ;] cya!
le buttheado
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać