noir/aaocg
mysle, ze tej postaci nie trzeba nikomu przedstawiac... po prostu NoiR/AAOCG we wlasnej osobie :]
butthead: witam szefie, bcoz nie ma to jak blyskotliwie zaczac wywiad na poczatek zadam ci pytanie: co tam slychac? :]
noir: Na poczatek chcialbym sie z wszystkimi przywitac, tak wiec...witam wszystkich :) Wracajac do pytania... nic ciekawego, jakos to sie wszytko ciagnie, jednym slowem kolejna zima, a sniegu ni ma ;). Dobra dosc bredzenia... tak powazne to w tej chwili pracuje nad dosc duzym projektem nazywajacym sie uzyskanie zaliczen i zdanie egzaminow :)
butthead: czyli zapewne w momencie gdy ludzie beda czytali ten wywiad bedziesz juz po kolejnym wielkim projekcie nazywajacym sie 'oblewaniem [nie]oblanej sesji'. ale wracajac do tematu pytanie standardowe numer jeden: czemu zostales crackerem, jak do tego doszlo, jak wygladaly twoje pierwsze kroki etc ?
noir: Hmm... na poczatku byl asm, jeszcze za czasow amigi, pozniej na pc, opanowalem go w dosc dobrym stopniu (i widzialem ze to bylo dobre ;) ), az pewnego dnia (a dzialo sie to wszystko w okolicach wakacji w 99) jak zapewne wielu z nas dorwalem w swe niecne lapska cd od kolegi, na ktorym byl oskar i mag CrackPL wydany przez Golem'a, o ile pamiec mnie nie myli. Znalazlem w nim adres strony CrackPL, ktory zapisalem na kartce. W zasadzie na tym skonczyla by sie moja przygoda z crackingiem, bo serwer akurat byl nieczynny, ja powoli o calej sprawie zapomnialem, az do czasu gdy robilem porzadek i przypadkiem natrafilem na ten nic nie mowiacy ciag znakow ;) pomyslalem one kozie dead i sprobowalem jeszcze raz, tym razem sie udalo. Sciagnalem wszystkie tutory, archiwum grupy dyskusyjnej, przez 3 dni nie wychodzilem z pokoju i oto jestem ;)
butthead: dlaczego zdecydowales sie wstapic akurat do grupki aaocg? mozesz nam przyblizyc kulisy tego wydarzenia?
noir: Sprawa byla prosta, znudzilo mi sie robienie wszystkiego jako ind., a poniewaz CrackPL nie przyjmowala nowych, na placu boju pozostaly tylko 2 grupy AAOCG i CookieCrk [tak tak droga mlodziezy kiedys nie bylo tak jak teraz ;)] Wybor padl na AAOCG, dlatego ze czesc z tych ludzi znalem z "czytania" CrackPL Forum. O ile sie nie myle to caly proces przyjecia trwal 2 dni, po tem dostalem maila ze zostalem przyjety, dzieki czemu niezle sie uhahalem (hmm... jak to sie pisze).
butthead: doslownie rzutem na tasme dostales sie na podium chartsow revolution project 2oo1. planowales taki zajebisty finisz czy tez moze ktos ci dorzucil sterydow do wigilijnej strawy i samo tak wyszlo?
noir: Wybiore wersje z wigilia i sterydami, bo to na prawde samo tak jakos wyszlo :) Mialem po prostu troche wolnego czasu no i efekty bylo widac. Szkoda tylko ze na koncu wyszedl z tego totalny rat race, z ktorego delikatnie sie wycofalem, bo widac niektorzy troche inaczej pojmuja idee rywalizacji... i nie chodzi mi tu o sam fakt pukania progow na chwale swojej grupy i rp2k, bo to fakt niezaprzeczalny, tylko o sytuacje w ktorej wchodze na irca, a Eax pyta sie mnie ile jeszcze mam zamiar puscic produkcji, bo nie wie ile ma sam zrobic by mnie wyprzedzic, po tym zdarzeniu pomyslalem "dziekuje, ja sobie postoje".
butthead: jak ci sie pracuje w szeregach aaocg? nie myslales kiedys moze zeby rzucic ta grupke w cholere i dolaczyc do jakiejs innej badz nawet zalozyc wlasna?
noir: Zalozyc swoja... hehe nie utrzymala by sie zbyt dlugo, bo wbrew pozorom lubie idlowanie, a wiadomo co sie dzieje jak szef sie opier~1 ;), a co do AAOCG to zycze wszystkim takiej grupy, atmosfera zajebista, co zreszta widac po tym ze od poczatku istnienia jestesmy aktywni. O odchodzeniu w tej chwili juz nie mysle, bo bylem bliski tego, ale powiedzialem sobie, ze zostaje w AAOCG do samego konca... mojego lub jej ;)
butthead: powiedz mi jak to z toba jest... czy pozostaje ci lekki niedosyt po tym jak wyciagniesz seriala, i nie mozesz usnac spokojnie dopoki nie zrobisz keygena? czy tez wrecz odwrotnie, zlewa cie to maxymanie i liczy sie tylko fakt, ze sofcik zostal polamany?
noir: Hmm.. nie chce tu wyjsc na jakiegos mastaha, bo zwykly lamah jestem, ale u mnie licza sie tylko keygeny... pewnie za czasem puszcze cos innego, ale tylko gdy prog jest w vb, lub nie ma mozliwosci zrobienia keygena (albo nie potrafie :), ostatnio nawet coraz czesciej zdarzaja mi sie watpliwosci czy puszczac keygena, gdy algo jest typu suma name i jakis xor, bo nie lubie isc na latwizne ;). Natomiast co do niedosytu, to czuje go jak robie jakiegos keygena, trwa to pare godzin, a pozniej okazuje sie ze nie da sie go zrobic, bo do konca nie sprawdzilem jak serial sie generuje, ale tak to juz jest jak ktos popada w rutyne i od razu zaczyna robic kg ;))
butthead: wiem, ze jestes pograzony w rozpaczy z powodu wielkiej hanby jaka jest dla naszego narodu porazka malysza w turnieju czterech skoczni. czy mozesz nam przyblizyc swoje poglady na ten drazliwy temat.. aha.. i przy okazji powiedz czy ostro bys sral po gaciach gdyby ktos ci kazal skoczyc z jakiejs stumetrowej skoczni? :]
noir: Hehe, tak sie sklada ze mam lek wysokosci, wiec nie musi to byc stumetrowa, wystarczy z 20 ;))) A co do Malysza, to nie za bardzo mnie to interesi jak wypada, moje ogladanie skokow jest raczej przypadkowe, po prostu wlaczam telewizorek, a sam siedze przy kompie cos tam dlubac...
butthead: co sadzisz o sytuacji gdy jedna osoba nalezy do dwoch grup dzialajacych w rp2k? czy to jest w porzadku?
noir: Hmm... pewnie dla grupki dla ktorej punkty nie leca to nie :). Domyslam sie ze chodzi tu o hinte'go i cybult'a, ale z tego co pamietam hinte sam wybral ze punkty poleca dla naszej grupki, a cybult niestety nie mial juz takiego wyboru, bo to byl warunek jego przyjecia :) A tak ogolnie to dla mnie bardziej nie ten tego jest nalezenie do kilku grup i nic nie robienie, dla zadnej z nich...
butthead: w jaki sposob cracking wplywa na twoje zycie prywatne [o ile wplywa of coz] ?
noir: (tu minuta zastanowienia) chyba tylko w taki sposob ze gram duuuzo mniej niz przed tym jak sie nim zajalem ;)) Do tego dojdzie jeszcze pare "gratyfikacji" typu przyslowiowy browar za zlamanie proga... to chyba tyle :)
butthead: dobra, nie bylbym soba gdybym o tym nie zagadal... jak oceniasz obecny poziom polskiej sceny - jest dobrze czy tez mogloby byc znacznie lepiej?
noir: Hmm.. trudno to co jest nazwac scena, choc od czasu rp2k zaczyna sie male co nieco dziac. Powiedzmy ze przydaly by sie jeszcze 2 aktywne grupki (z nowymi ludzmi), a wtedy mogloby byc ciekawiej, a tak to tworzymy towarzystwo wzajemnej adoracji ;)
butthead: teraz porozmawiamy sobie o elicie. czy w twojej opinii istnieje u nas cos takiego? jesli tak to sprobuj ja jakos okreslic.. no i powiedz, czy sam sie do niej [w twojej subiektywnej opinii of coz] zaliczasz ? :]
noir: Hehe ja zwykly lama jestem :), a czy cos takiego istnieje... mozna sie tylko domyslac, tyle ze tak jak juz wspominalem tworzymy troche zamkniety krag i raczej w naszym wypadku mozna mowic o ludziach ktorzy wiedza wiecej i maja wiecej znajomosci i o tych ktorzy wiedza troche mniej i nie maja znajomosci ;)
butthead: co sadzisz o lamaniu polskich programow? jestes zwolennikiem stosowania okresow ochronnych dla rodzimych programistow, czy tez wrecz przeciwnie, proponowalbys scenie maxymalnie skupic na nich swoja uwage?
noir: Osobiscie mnie to wali jakej narodowosci jest prog, zdazalo mi sie puszczac keygeny do takich za 20zl i nie mialem z tym problemu, a obrabianie tylko rodzimych programow nie wychodzi dobrze na zdrowie bo za duzo jest tam smiecia ;) Zreszta popatrzcie na serwis polskie programy, czy jakos tak. (link na ctrl-d).
butthead:gdybys mial wybor to z kim bys chcial zamieszkac na bezludnej wyspie:
a) z 15-letnia koreanska brunetka, ktora ni slowa w asmie ci nie powie, ale ma za to troche innych walorow
b) z 21-letnia studentka z bialegostoku, ktora w asmie tez gadac nie umie, ale za to reszta walorow mniej wiecej w klimacie azjatki
c) z 18-letnim skoczkiem narciarskim, ktory w asmie zna wprawdzie tylko jedno slowo, ale za to fajnie sie z nim skacze
d) czy tez wreszcie ze swoim pecetem, z ktorym swobodnie mozesz pogadac w asmie, ale i tak go nie podlaczysz bo na wyspie nie bedzie pradu? :]
noir: Po zastanowieniu wybieram odpowiedz e, czyli 20 letnia studentke z walorami jak to nazwales, kompa i rower podpiety do generatora, a to wszystko po to by owa dziewica napedzala rower, ktory bedzie dostarczal napiecie niezbedne do pracy kompa, bo poza tym to by mi sie chyba nie przydala do niczego ;))
butthead: czy nie uwazasz, ze aaocg zachowalo sie tchorzliwy, chowajacy swoja glowe w piasek strus, kiedy zrezygnowalo z upubliczniania keygenow do programow rafala platka? :]
noir: Hehe jedyne pytanie ktorego bylem pewny :) ale moja odpowiedz bedzie prosta... wokol tego naroslo juz tyle niedomowien i legend ze prawde zabierzemy ze soba do grobu... no comments :)
butthead: co znaczy dla ciebie slowo lamer i jak sie zachowujesz w stosunku do przedstawicieli tego niezwykle ciekawego gatunku - wysmiewasz, pomagasz, zabijasz czy olewasz cieplym & porannym [dwa w jednym!] moczem?
noir: Z zasady nie uzywam tego slowa, a dla takich ludzi (bo slowa lamer nie uzywam ;)) mialem specjalny katalog w bacie pod nazwa kfiatki, oprozniany co miesiac.. Z zasady pomagam wszystkim, chyba ze widze ze ktos pakuje sie w rejony o ktorych nie ma zadnego pojecia, a wtedy to jest to olanie kompletne z delikatnym zasugerowaniem zeby lepiej zajal sie czyms innym.
butthead: a teraz powiedz cos o naszym kochanym kanale #crackpl... czesto na nim przesiadujesz?
noir: Niech no nacisne alt+i w mircu... Current Timer: 434:22:55, Last Reset On: Sun Dec 31 16:41:15 2000 hmm... czyli wychodzi z tego ze siedze ponad godzine dziennie, zwazywszy na to ze mam modem, to chyba duzo :) A co o kanale jako takim hmm... atmosfera lajtowa, nie ma w zasadzie jakichs napalencow ktorzy by tylko gadali o crackingu od strony technicznej, wiec da sie wytrzymac ;)
butthead: kto jest twoim idealem w swiecie crackingu i dlaczego akurat wlodzimierz lenin?
noir: Poniewaz mam wszystkie jego dziela i codziennie przed spaniem czytam to... tfu, co ja gadam ;) dla mnie da best wymiataczem na naszym rynku jest Benek. A z reszty to cala ekipa z dawnego keygenstudio (btw. gdyby ktos znal jakis tajny adres tego sajta, albo mial gdzies mirrora z ostatnich dni ich dzialalnosci przed wkroczeniem [tfu!] tpa to bylbym wdzieczny).
butthead: teraz moze sie troche rozmarzymy... powiedz jak widzisz swoja przyszlosc na scenie, przyszlosc twojej grupki oraz przyszlosc tego calego szajsu, ktory nas otacza? czeka nas upadek czy tez bedziemy sie nieustannie rozwijac?
noir: Hehe, moja przyszloscia jest jak na razie idlowanie ;) a przyszlosc tego calego kramu... hmm.. sadze ze to bedzie nieustanne rozwijanie sie przerywane raz krotszymi raz dluzszymi okresami nic nie robienia.
butthead: hmm... jak widzisz, nie mam juz pomyslow na kolejne pytania, wiec moze zaspiewasz nam jakas piosenke i ozywysz siadajaca nieco imprezke?
noir: Ciekawe czy ktos doszedl do tego momentu (jesli tak to niech napisze mi maila :) A z piosenek, to moze nie, bo wyszlo by ze jeszcze slucham discopolo, a na co mi to ;).
butthead: dobra, teraz powiedz cos od siebie... pozdrof sobie.. ee.. albo najlepiej kogos zbluzgaj, tak bedzie znacznie ciekawiej :]
noir: Tak wiec specjalne bluzgi dla Ciebie, za to ze wydajesz caly ten shit ;)) Wiecej grzechow nie pamietam, greetzow nie bedzie bo to sztuczne zwiekszanie objetosci ;) Na zakonczenie powiem ze ten tekst powstawal ponad tydzien wiec jest jaki jest :)
butthead: no fajnie, ja tu sie qrde staram a tu zaraz fucki... w takim razie specjalne bluzgi dla Ciebie, ze zdecydowales sie udzielic tego wywiadu ;] cya!
noir: np. To do zobaczenia na ircu, albo hgw gdzie ;)